Table of contents

  1. Padają mity
    1. Przyciski myszy
    2. (Za)Ładny wygląd
    3. Prosty system
    4. Oprogramowanie

Przyciski myszy

OS X obsługuje wieloprzyciskowe gryzonie bez problemu. Wszystkie aplikacje mają i używają menu kontekstowych. System obsługuje 8 przycisków oraz pionowe i poziome kółka myszy.

Można też dodać obsługę gestów myszy (łącznie z „rocker gestures”) do wszystkich aplikacji.

(Za)Ładny wygląd

Łatwo w sieci znaleźć programy usuwające cienie pod oknami oraz zmieniające wygląd okien, menu, itp. oraz podmieniające standardowe ikony i kursory. Jest w czym wybierać, a jak będzie zbyt ładnie to można nabazgrać własne.

Prosty system

Technicznie jest to klon FreeBSD zbudowany na mikrokernelu MACH. Bebechy systemu są na tyle solidne, że np. www.army.mil postawiono na MacOS X.

To co zazwyczaj przeraża to brak GUI do ustawień, które dla własnego dobra lepiej zostawić jako default. Nie oznacza to, że się ich zmienić nie da. Oznacza to, że jak chce się hackować OS, to jak na hackera przystało trzeba wejść w terminal i pogrzebać w plikach. OS X do konfiguracji i nawet wielu danych systemowych używa XML (całkiem słusznie zresztą – lepsze to niż kombinowanie z nieudokumentowanymi formatami albo binarkami).

Oprogramowanie

Oczywiście jest pełno natywnego softu od „prawdziwego” Photoshopa, przez podrasowany MS Office i IE po klienty gadu-gadu.

Projekt Fink zajmuje się portowaniem paczek Debiana na OS X. Jest 5000 przeportowanych paczek do wyboru dselectopodobnym Fink commanderem. W tym X11 z lwią częścią KDE i Gnome.

Jeśli Linux/Debian nie jest wystarczająco nerdowy, to jeszcze jest 2500 paczek w IMHO mniej zjadliwym formacie FreeBSD ports.

Warto zauważyć, że Java jest integralną częścią OS X i aplikacje Javowe nie rażą swoją „innością”. Właściwie to trudno je odróżnić od natywnych (chyba najwyżej po nieprzemyślanym układzie GUI ;)