Strona domowa odtwarzacza.
To player, który — w przeciwieństwie do Winampa — służy do słuchania muzyki, a nie oglądania.
BTW: Wytworzyłem gigantyczny kosmiczno-technologiczny formatting-string.
Co to?
Jesli lubisz skiny i wizualizacje to Foobara nie ruszaj, on w tych dziedzinach jest niedorozwinięty.
Ale jesli lubisz słuchać muzyki to Foobar rządzi.
- ma świetne zarzadzanie wieloma playlistami (w tabach! :)
Można sobie zrobić oddzielną playliste na tracki z dysku, z audio cd, na ulubione, na radia internetowe… wszystko pod ręką. Playlisty wytrzymują wiele tysięcy utworów (licznik czasu przewiduje podawanie sumy w tygodniach :) - Playlista z konfigurowalnym formatowaniem i kolorkami. Do tego stopnia, że jest nawet oddzielna strona poświęcona wyłącznie formatting stringom.
- Ma masę pluginów DSP, które obsługują także 4- i 5- głośnikowy surround
- Wspiera najróżniejsze popularne i egzotyczne formaty plików i tagów (także streamowane z internetu). Nie ma drażniących różnic w GUI zależnie od odgyrwanego formatu jak to było w Winamp.
- Są świetne pluginy, np. do losowania utworkow grupujac albumami, gatunkami albo wg artysty
- Można w 1 clickiem zrypowac tracki z cd do mp3/ogg/mpc/wav (albo skonwertować z dowolnego formatu)
- a drugim clickiem mozna je wypalic na audiocd
- Jest plugin do robienia zakładek! Można sobie zabookmarkowac utwor albo jego fragment
- Jest wiele sortowań playlisty, można dodawać własne, np. zrobiłem, że utwory, które maja ponad 30 min są sortowane przed innymi w danym katalogu
- Wspołpracuje z freedb, można łatwo otagować „anononimowe” albumy
- i więęęcej…
A jak nie podoba Ci się Foobar, to iTunes jest całkiem niezłe. Naprawdę.
