Table of contents
Robienie format C: jest bzdurą. Dziś to bardziej powiedzenie, niż instrukcja. To jak używanie atomówki do koszenia trawnika.
Opiszę tu możliwie najmniej bolesną metodę dla Windows XP (i ew. 2000). Nad starszymi Windowsami nie ma co płakać, a lepszych systemów nie trzeba formatować.
Od czego zacząć?
Najpierw się zastanów czy wogóle trzeba formatować dysk. Jak Ci jakieś robactwo znowu zepsuło Internet Explorera, to je usuń używając odpowiednich programów, a potem używaj lepszej przeglądarki, żeby nie mieć więcej takich problemów.
Możesz sprobować funkcji przywracania systemu. Niech te megabajty kopii zapasowych, które po cichu robi windows nie idą na marne.
Jeśli uruchamia Ci się gazylion rzeczy na starcie i nie wiesz jak się tego pozbyć, to spróbuj programem Hijack This — miej na uwadze, że wymaga on nieomdlewania na widok technicznych informacji.
No ale…
Gdy bez reinstallu się nie obejdzie
Najpierw zachowaj swoje ustawienia. Do tego przyda się Kreator transferu plików i ustawień (znajdziesz go w Narzędziach administracyjnych w Menu Start bądz Panelu Sterowania). Podaj, że to twój stary komputer i wybierz zapis do innej lokalizacji, podaj jakiś katalog, którego w reinstalacyjnym amoku nie skasujesz. Nie każ przenosić plików, a tylko ustawienia.
Teraz wielki moment, wsadz płytę instalacyjną Windows i każ zrobić aktualizację (upgrade). W większości przypadków to jest zupełnie wystarczające. Nagrane zostaną standardowe pliki windows oraz najważniejsze ustawienia wyzerowane. Po dość szybkim i bezbolesnym „upgrade” przywróć swoje stare ustawienia, doinstaluj sterowniki do sprzętu, jeśli potrzeba i koniecznie zobacz poniżej co robić na świeżym systemie.
Cięzkie przypadki
Nawet jeśli Windows totalnie padł to nie ma powodów do kasowania wszystkiego, co popadnie. Póki działa, zachowaj ustawienia (patrz wyżej).
Potem trzeba usunąć folder Windows i ukryć rzeczy, które przeszkadzają w reinstalacji. Ponieważ Windows uwielbia mieć wszystkie swoje katalogi „w użyciu” to trudno jest go skrzywdzić za pomocą jego samego. Jeśli masz możliwość uruchom komputer z innej instalacji Windows (np. podłączając swój dysk jako drugi do innego komputera), żebyś miał dostęp do wszystkich plików na swoim dysku.
- Zmień nazwę swojego katalogu użytkownika. Jeśli możesz — zmień nazwę całego katalogu Documents And Settings na jakąkolwiek inną. Jeśli nie — stwórz nowego użytkownika lub zaloguj się na konto gościa i zmień nazwę swojego katalogu użytkownika (Documents And Settings/NazwaUzytkownika) na inną. Po zmianie nie próbuj się logować na poprzednie konto!
- Usuń katalog Windows. Bez podłączenia dysku do innego kompa może to być truudne do zrobienia. Jeśli używasz Exploratora to nawet nie zaczynaj. Można ten punkt pominąc choć jest to tzw. „zalecany”.
- Odpal nową instalację (spod Windows, tego niewykasowanego bądz tego na innym dysku).
- Jeśli nie kasowałeś starego katalogu – we wstępie do instalacji dogrzeb się do zaawansowanych ustawień i podaj inną ścieżkę (zamiast WINDOWS wklep WINDA lub coś podobnego). Upewnij się, że masz 1,5GB wolnego miejsca na C:
- Przebrnij przez pasjonujące 40 minut klikania „Dalej”
- Na nowym systemie włącz firewall (na początek może być fw windowsowy, Panel Sterowania->Połączenia Sieciowe->Połączenie->Właściwości->Zaawansowane->Chroń mój komputer)
- Załóż użytkownika o takiej samej nazwie jak miałeś poprzednio, ale nie loguj się jeszcze na to konto (ważne)
- Z zachowanego uprzednio katalogu użytkownika (tego, któremu zmieniałeś nazwę na początku) przenieś pliki do obecnego (Documents And Settings/NazwaUżytkownika/)
- Zaloguj się na nowo przywrócone konto
- Użyj kreatora transferu ustawień (podaj, że to jest nowy komputer), by przywrócić swoje ustawienia (przynajmniej większość…)
Po takiej reinstalacji powinny być zachowane wszystkie dokumenty, dane programów (w tym archiwum oryginalnego gadu-gadu) i znaczna większość uprzednio zainstalowanych programów powinna działać. Te, co nie działają można ożywić instalując na nowo do tego samego katalogu.
Na świeżym systemie
Stary Windows XP (taki, jaki masz na zakurzonej płytce instalacyjnej) ze względu na znane, niepołatane dziury zabezpieczeń pada w ciągu godziny od podłączenia do Internetu. Na takim świeżym systemie natychmiast zainstaluj zaporę ogniową (firewall) – choćby tą wbudowaną w system. Nie buszuj Explorererem nigdzie poza http://windowsupdate.com. Przygotuj się na paredziesiąt megabajtów łat na część z jego dziur. Potem śmigaj na http://opera.com lub http://getfirefox.com i to powinien być konieć życia Explorera.
